środa, 25 września 2013

Sukienka z koronką

Na potrzeby wesela, zdecydowałam się zmienić wygląd sukienki, którą kupiłam jakiś czas temu. Miałam ją na sobie kilka razy podczas różnych okoliczności i z przykrością musiałam stwierdzić że jej fason nie za bardzo mi odpowiada. Koronkowa góra stwarzała pewne problemy. Dekolt dość zabudowany, zaciągał mi się od naszyjników, rękawki 3/4 też mi nie odpowiadały,zwłaszcza wtedy kiedy podciągały się do góry gdy nakładałam marynarkę lub coś innego na wierzch. Chociaż sukienka wyglądała ładnie, to była zbyt denerwująca żeby ją ponownie założyć...więc poszła pod nożyce.
Przede wszystkim odcięłam rękawy, delikatnie ją skróciłam, z przodu wycięłam dekolt "w serek", z tyłu taki sam tylko trochę większy, obszyłam je ręcznie wszywając dodatkowo cieniutką taśmę (tak dla zabezpieczenia, nie wiedziałam czy z koronką nie będzie się działo nic złego). Obszyłam ramiączka i już. Sukienka w nowym wydaniu świetnie sprawdziła się na weselu, poza tym taka mała czarna z pewnością jeszcze nie raz mi się przyda.

Porównajcie i oceńcie jeśli chcecie.

Pozdrawiam
M.D

























poniedziałek, 23 września 2013

Beżowa sukienka bez pleców

Raz na jakiś czas robię w mojej szafie przegląd rzeczy (a kto tak nie robi), podczas którego część ubrań wraca na swoje miejsce, część odkładam do wyrzucenia lub oddania (PCK) a kolejna część trafia na półkę z rzeczami do przeróbki. Uwielbiam tę półkę :) jest tam bardzo dużo pomysłów.
Ostatnio z niej właśnie wyjęłam sukienkę, którą kupiłam dawno temu, nigdy nie miałam na sobie, a zawsze szkoda mi było wyrzucić. Postanowiłam zrobić z niej coś typowo imprezowego. Sukienka jest krótka, ale nie jakaś tam bardzo mini, dekolt ma mały, więc postanowiłam że zrobię wycięcie na plecach, przez co jest teraz dość odważna, ale w mojej szafie brakowało czegoś w tym stylu.

Wcześniej sukienka wyglądała tak:

Oczywiście falbanki na ramionach (które ogromnie je poszerzały) zostały odprute:



Dekolt na plecach wycięłam i podszyłam ręcznie.Dodałam też coś błyszczącego:


Na koniec dodałam jeszcze więcej błyszczącego... :)  i oto efekt:



Już niedługo kolejna sukienka przerobiona na potrzeby weselne.

Pozdrawiam
M.D

poniedziałek, 9 września 2013

W ostatnim czasie...

Kilka rzeczy którymi zajmowałam się ostatnio...i wcześniej. I moje pierwsze zrealizowane zamówienia:)

Karolina poprosiła o zmianę zdobień na sukience ze srebrnych na złote, ponieważ pozostałe części jej garderoby weselnej wymagały tego.Wystarczyło tylko odpruć srebrne ozdoby i zastąpić je złotymi które wcześniej były bransoletką.Oto efekt:

 
  



 


 Kolejną zamówioną rzeczą było etui na telefon:




W rzeczywistości bardzo błyszczące a właścicielka zadowolona...nie wiem czy mówi tak, bo tak jest czy dlatego, że jest moją mamą :) Niestety dostałam niepokojące sygnały że złote oczka ścierają się na czarno z powodu noszenia w torebce z różnymi innymi przedmiotami, dlatego przewiduję że w przyszłości zostaną one wymienione na jakiś inny rodzaj.


Teraz coś własnego. Zeszłoroczne czółenka ze sklepu Deichmann,które trochę mi się znudziły więc chciałam odświeżyć i nadać im nieco marynarski styl:



Kolejna rzecz to koszulka którą kupiłam w sklepie Pepco, za bardzo niewiele, jednak lubię ją za fajny materiał. Niestety podczas prania nadruk się sprał, na zdjęciu jest w miarę widoczny, ale w rzeczywistości prawie nie było go widać,wyglądało to tak jakby koszulka była brudna, dlatego postanowiłam ja uratować, kupiłam na allegro farby do tkanin i odświeżyłam nadruk. Na koniec dodałam jeszcze kilka złotych ćwieków...taki akcent od siebie:)




Swoją drogą malowanie na tkaninach to bardzo fajne doświadczenie. W przyszłości z pewnością coś jeszcze zmaluję:)

Jako ostatnią umieszczam kamizelkę zrobioną z jeansowej kurtki. Trochę było mi szkoda obcinać rękawy, ale były one trochę za krótkie jak dla mnie, poza tym mam drugą kurtkę jeansową bardzo podobną do tej...a kamizelki brak w mojej garderobie...tak więc zdecydowałam się na ten drastyczny :) krok, ozdobiłam przód rozmaitymi koralikami (niestety zdjęcie robione przy sztucznym oświetleniu nie oddaje ich rzeczywistego, połyskującego wyglądu).
Oto efekt:


W przyszłości postaram się umieszczać lepsze zdjęcia. W ogóle co do zdjęć to mam pewne plany, ale o tym...w przyszłości ;)

Pozdrawiam
M.D

czwartek, 1 sierpnia 2013

Coś z innej beczki, przy okazji,w wolnym czasie...ozdobne etui na telefon.

Mój telefon także doczekał się nowego "ubranka" :) Oto pomysł na to jak zmienić nudne etui w takie, na które każdy zwróci uwagę. Sprawdziłam! :)


Przed:
Odrysowałam je na kartce, zrobiłam wstępny projekt, następnie naniosłam na etui. Użyłam samoprzylepnych cyrkonii i perełek, oraz kamieni które przykleiłam klejem introligatorskim.Całość zabezpieczyłam klejem ponieważ perełki nie trzymały się najlepiej.








A oto moja wersja na bogato :)





Wszystko można zrobić po swojemu:)

Pozdrawiam!
M.D

Kostium plażowy 2

Kolejny pomysł na przeróbkę starego kostiumu, zrealizowany. Jest to fajny sposób na to, aby podczas urlopu na plaży, mieć kilka opcji do wyboru. Ja mam tak, że kiedy szykuję się do dłuższego wyjazdu plażowego, wiąże się to przeważnie z zakupem nowego stroju. Po kilku dniach, strój choć nowy, staje się nudny...tak więc lubię wziąć coś innego, dla odmiany:)
Ja plażować być może będę na przełomie sierpnia i września (dopiero!)...albo wcale (mam nadzieję że do tego nie dojdzie!!!). Mam nadzieję że Wy wykorzystujecie wakacje, urlopy, piękną pogodę (przynajmniej obecnie:) )
A co do strojów kąpielowych...szykuję się jeszcze jeden do przeróbki:) Ale to ostatni! Obiecuj że jeszcze tylko ten jeden i kończę z kostiumami...w tym sezonie:))


A oto zdjęcia stroju przed:





W trakcie:



Kawałki odciętego materiału posłużyły mi do zrobienia wiązania na plecy.


Efekt końcowy:


   

Opcja ze ściągaczami po bokach jest bardzo fajna dla osób które chcą regulować wysokość stanu, można łatwo ukryć jakieś niedoskonałości na brzuchu.
Troczki od ściągacza mogę użyć jako wiązanie na szyi. Bardzo przydatne!
Czekam na Wasze opinie.

Pozdrawiam
M.D

czwartek, 25 lipca 2013

Spodenki z koronką.

Właśnie mi się przypomniało że kilka tygodni temu, tak w wolnej chwili,sprawiłam sobie szorty ozdobione koronką. Nie umieściłam od razu na blogu z powodu awarii komputera, więc teraz nadrabiam tę zaległość. Spodenki powstały z jeansów które bardzo kiedyś lubiłam, jednak dzwoniasty fason nie za bardzo mi aktualnie odpowiada. Mogłam w prawdzie zwęzić nogawki, ale zdecydowałam się na nieco bardziej drastyczne rozwiązanie. Zainspirowałam się internetem, jak to zwykle u mnie bywa. Wszycie koronki to bardzo prosty sposób na urozmaicenie i ożywienie letnich szortów.

Na początku było tak:



No i żegnajcie jeansy...




Postanowiłam doszyć na dole oryginalne wykończenie...




 


Efekt końcowy:




Liczę na Wasze opinie:)

Pozdrawiam!
M.D